13 stycznia 2017

Ostateczna decyzja

Wiele z Was już o tym wie, ale może ktoś nie wie, więc...


Kochani moi... nadszedł czas, żeby pożegnać się z tym blogiem. Ale zanim ktoś się wkurzy, że "kolejna opuszcza blogspota" to proszę, żebyście doczytali to do końca, bo ja się nigdzie nie ruszam.

Ten blog wiele już ze mną przeżył. Opublikowałam tu trzy opowiadania - Katinę, Tajemnicę Locmarie i WiZ. Przewinęło się tutaj mnóstwo ludzi, dostałam mnóstwo komentarzy i wyświetleń i za wszystko ogromnie dziękuję! Dzięki Waszej obecności ja też nadal jestem i nadal piszę. Różnie mi to wychodzi, ale mam z tego frajdę, a to jest moim zdaniem najważniejsze.

Ale jakiś czas temu doszłam do wniosku, że WiZ jest na tyle obszerną historią, że zasługuje na osobnego bloga. Na osobne wyświetlenia, osobne posty i osobnych obserwatorów. Dlatego od teraz WiZ będę publikować na:



I będzie to mój jedyny blog. Stąd uciekam, bo nie ma sensu prowadzić dwóch blogów, skoro piszę jedną historię xD sila-jest-we-mnie będzie od teraz moim cudownym wspomnieniem. Nie usunę tego bloga! To jest świetna pamiątka, do której miło mi się będzie czasem wracało.

Jak już przenoszę WiZ, doszłam do wniosku, że mogę je poprawić. Po co bez sensu kopiować rozdział, skoro mogę go przy okazji poprawić i wstawić lepszy niż był? Poza tym po skończeniu pierwszej części mam już pogląd całościowy i wiem, że nad niektórymi rzeczami muszę popracować. Dlatego na nowym blogu zaczynam publikować WiZ od nowa. Stopniowo będę dodawac wszystkie poprawione rozdziały, aż nie dojdę do aktualnego. Ale nie martwcie się! Żadnemu czytelnikowi nie każę czytać tego jeszcze raz. Fabuła nie ulegnie zmianie. Zresztą jak wejdziecie na ZWYCIEZE.BLOGSPOT.COM to w notce "Wyjaśnienie" jest wszystko pięknie opisane.


Coś się kończy, żeby coś innego mogło się zacząć. Smutno mi opuszczać tego bloga, ale czuję, że muszę. Chcę zacząć od nowa, bo mam taki kaprys, taką potrzebę, czuję, że muszę, bo na tym blogu zaczynam się dusić... Mam nadzieję, że zrozumiecie ;) W mojej ocenie, WiZ zasługuje po prostu na osobny blog i jeszcze więcej mojej pracy. 


Zapraszam wszystkich do zaobserwowania tamtego bloga. Co jakiś czas oprócz rozdziałów będą się też pojawiać tam moje przemyślenia, odczucia związane z blogosferą i inne pierdółki. Będzie mi ogromnie miło jeśli nadal ze mną będziecie! ;)

Nie mówię "żegnam". Mówię "do zobaczenia na zwycieze.blogspot.com", bo mam nadzieję, że to nie jest koniec naszej wspólnej przygody ;)



6 komentarzy:

  1. No oczywiście, że nie koniec. Ja tam z Catią no i Tobą rzecz jasna zostanę do końca :P
    I chcę w końcu Jacoba xD

    I dowiedziałam się, iż pisałaś jakieś inne opowiadania tutaj (jestem nieogarem xD). Więc z chęcią bym je zobaczyła i może nawet przeczytała :P

    No życzę powodzenia na nowym blogu no i szczerych, że tak powiem, czytelników ;P

    Pozdrawiam i weny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam inne opowiadania, ale w trakcie publikowania WiZ tamte zapisałam jako szkic. Nie były dostępne do czytania, bo uznałam, że to wielka słabizna. Jeśli je kiedyś poprawię (albo raczej napiszę od nowa xD) to pewnie gdzieś wrzucę ;D

      Dziękuję, że jesteś! ;**

      Usuń
  2. Jestem z Tobą! Czasem trzeba coś zostawić za sobą, żeby móc iść do przodu :)
    Cieszę się jednak, że przeniesienie WiZ nie wiąże się z usunięciem tego bloga.

    Oczywiście, dalej zostaję Twoją wierną fanką! <3

    Trzymaj się cieplutko w te mroźne dni ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję za te słowa, bo czuję w nich wielkie wsparcie! ;*

      Usuń
  3. Podobno kto nie podejmuje decyzji, ten się nie rozwija i nie doświadcza nowych przygód. Trzymaj się ciepło i wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że czasem trzeba coś rzucić, żeby móc iść do przodu. A ten blog ostatnio stał się dla mnie takim niepotrzebnym balastem, którego trzeba wymienić.

      Bardzo dziękuję;))

      Usuń

Nie toleruję spamu pod rozdziałami! Bez względu na to czy jesteś autorką opowiadania, ocenialni, szabloniarni... ze spamem idź do spamu!